Nie jesteś zalogowany na forum.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Jest to dla mnie bardzo dziwne, ze Maria nie podajac konkretnego powodu wziela tyle czasu wolnego...nie brala urlopu od dawna -powiedziała Silvia siedząc w restauracji z Tonym
-Bardzo dziwne to malo powiedziane. Ma ciagle wylaczony telefon. Ona tak nie robi...Ostatnio mowila mi cos o jakiejs mafii w lesie. A jak ja znalezli i zabili? -zlapal sie za buzke -OMG!
-Przestań i nie panikuj. Spotkalam jej ojca i mowil, ze jest ok i wroci za te...5 dni? Ale ja nic nie wiedzialam o tej mafii..trzeba bedzie z nia powaznie porozmawiac jak wroci.
-Nie pozwolilem jej zgosic tego na policje, zeby miala spokoj, ale moze zle zrobilem -nalał sobie szampana i wypil od razu lampke. Przezywali, a pozniej pojechali kazde do siebie.
Offline
Mikie zanim się spotka ze starym kumplem Marii uznał, że musi załatwić sprawę z Dianą, więc czekał na nią popijając kolejną kawę... w końcu ofc Diana też się zjawiła i Miguel od razu przeszedł do działania
- Zamierzałaś mi powiedzieć? Od innych muszę się dowiadywać, że jesteś ze mną w ciąży??
- Z tego co się orientuję to nie chciałeś o niczym wiedzieć, poza tym masz już inną.... Na pewno jest zachwycona, że zostaniesz tatusiem.... Nie chciałam tego, Miguel... ale stało się... Nie będę Ci rujnować życia... Żyj sobie swoim dotychczasowym życiem, a mi... nam daj spokój...
- Słucham?
- Tego przecież chciałeś.... ty i ona.... Abym nigdy nie wróciła i aby ta ciąża była jakąś idiotyczną bajką... Rozmowa zakończona, żegnaj...- i poszła, zostawiając zszokowanego Miguela, który już kawki nie dopił:(
A potem pojechał jeszcze na spotkanie z lizusem ahhaha
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Przyjechali do restauracji na jakis obiad. Zastanawiala sie co ją tutaj czeka poza żarciem. Zajęli stolik.
Offline
to jak usiedli to mikie odkładał rozmowę, bo co się mial spieszyć jak sam nic nie wiedzial haha
- CO byś chciała zjeść?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Zjadlabym steka a do tego czerwone wino...-powiedziala, bo ze stresu musiala chlusnac
Offline
uniósł brewkę, a potem się uśmiechnął- Świetny wybór...- i jak przechodziła kelnerka też poprosił steka, bez wina, bo co to jest haha - Jak Ci minął dzień poza plotkowaniem z Lucią...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Dobrze...zajecia byly bardzo udane, uczniowie sie ucieszyli na moj widok...-patrzyla na niego -Co z Dianą, Miguel? Wiesz coś?
Offline
- Widziałem się z nią dzisiaj.. Ciężko to nazwać rozmową, krótkie spotkanie...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Ah rozumiem...i co ci powiedziała? -zapytala i lukala na niego
Offline
- Właściwie to niewiele... Wie, że jestem z tobą..- bo sam nie wiedział jak ma potraktować to co Diana mówiła... został wykluczony i potraktowany tylko jako dawca:(
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Tak...nie dziwie sie. Wiesci sie szybko rozchodzą...tak jak o jej ciązy...co na to powiedziala?Zapytales jej?
Offline
- Nie musiałem... było widać... Zresztą od razu rzuciła, że nie będzie nam mieszała w życiu...- powiedział patrząc uważniej na Maryśkę.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Miala jeszcze nadzieje, ale prysła. Zatkało ją. Juz widziala to jak Miguel zaczyna odwiedzac swoje dziecko czesto coraz czesciej az tam zostanie. Przeciez go juz poznala i wiedziala, ze go nie odrzuci.
Offline
to biedaczek miał wyrzuty sumienia - Przepraszam....- i dostali swoje zamówienie. Mikie poczekał, aż kelner/ka się zmyje. - Poradzimy sobie, Maria...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Poradzimy sobie? -zapytala i napiła sie wina. Juz jej słabo było -Chyba niewyobrazasz sobie jaki to obowiazek...jak to zmienia zycie...i jak przywiazuje...
Offline
Westchnął - Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, Maria... Nie planowałem, że tak to się skończy, ale stało się...
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Wiem...-odpowiedziala i juz ledwo wytrzymywala
Dlatego tez wstala -Musze do toalety -i poszla szybko
Offline
Dał jej 3 sekundy,a potem poszedł pod kibelek, ale był dobrze wychowany i nie wszedł do środka haha Czekał na nią pod drzwiami zbierając swoje myśli.
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Maria sie rozplakala w kibelku. Ale czula, ze moze obserwowac wejscie czy cos. DLatego wyczaila ze okno w lazience jest na jej wysokosci i wychodzi na zaplecze, wiec wyjebala przez okno ha i uciekla stamtad! w siną dal. Telefon wylaczyla.
Offline
hahhaha jaka bezczelność. Mikie stał i stał, aż inna panienka weszła i kolejna, one wyszły, a MAryśki dalej nie było... Uznał, że może zasłabła, więc tam wlazł i sprawdzić każdy kąt i był w szoku, ze się rozpłynęła!!!! Wyszedł i jeszcze się po restauracji rozejrzał, ale też bez rezultatu. Zaczepił nawet kelnerów czy jej nie widzieli:( w końcu zapłacił i próbował się do niej dodzwonić
Wiadomość dodana po 05 min 16 s:
i miała rację, chociaż mial nadzieję, że jest naiwna i nie wpadnie na to haha więc jak mu się poczta odzywała to ofc, ze sie spakował i pojechał do jej tatusia:(
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
do restauracji kurwa!!! do restauracji pojechali hahha mieli ładnie zarezerwowany stolik, więc czekał na nich mimo wcześniejszego bzykanka, więc sobie grzecznie usiedli na stoliku.- Wino albo szampan na początek?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
Hahha ja juz nie wiem gdzie oni jechali hahaha
-Wino poprosze...czerwone.
Offline
to mikie poprosił najpierw dla nich wino, a potem podziwiali co mają menu. - Wiesz co chcesz zjeść?
MIGUEL ARANGO / MASSIMO MORRONE
Offline
-Tak. Mam ochotę na lasagne -usmiechnela sie, bo nie byla wymagajaca ha
Offline